Cały świat medyczny zajmuje się obecnie szukaniem sposobu na powstrzymanie nowego koronawirusa. Jednak nie musimy czekać biernie i poza myciem rąk i unikaniem bliskich kontaktów, możemy wdrożyć zalecenia dietetyczne, które wynikają z liczącej wiele tysięcy lat tradycyjnej medycyny chińskiej (TCM) .
TCM powstała z wnikliwej obserwacji ludzkiego organizmu i świata przyrody. Uwzględnia człowieka jako całość i jego trzy wymiary: fizyczny, energetyczny i psychologiczny. Wydaje się, że obecnie to dobry czas na refleksję czy wraz z nowoczesnością i ulepszaniem jak najbardziej szczegółowego wglądu w struktury komórek, nie za daleko odeszliśmy od tego holistycznego podejścia?  Dobrze się więc dzieje, że fizyka nuklearna i zachodnie technologie medyczne są już w stanie wykazać nie tylko wiarygodność starożytnych koncepcji chińskich, ale nawet fizyczny, realny wymiar kanałów i punktów akupunkturowych. Niesie to nadzieję na współpracę i uzupełnianie się różnych systemów medycznych. W ubiegłym roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała stosowane w TCM metody za formę leczenia.

Podstawą chińskiego systemu dietetycznego jest nacisk na profilaktykę, kształtowanie nawyków żywieniowych i znaczna indywidualizacja zaleceń. Dlatego trudno podać ogólne zasady, ponieważ zalecenia dotyczą zawsze konkretnego pacjenta, jego konstytucji i stanu na daną chwilę. Podstawą profilaktyki jest indywidualizacja zaleceń, a leczenia – określenie przyczyny zaburzenia równowagi w organizmie i dopasowana do tego terapia. W TCM mówi się , że istnieje tysiące chorób ale wynikają one tylko z kilku przyczyn.
Jedna z nich to Wilgoć i jej bardziej zagęszczona forma – Śluz. Pisane są dużymi literami dla podkreślenia różnicy między znaczeniem tych słów w fizjologii i patologii medycyny zachodniej.
Choroba Covid-19 to bardzo szczególny rodzaj zapalenia płuc z wyjątkowo lepkim ,gęstym śluzem trudnym do odkaszlnięcia.
Medycyna chińska od tysiącleci uczy, że istnieje głębokie energetyczne połączenie między płucami, a jelitem grubym. Raporty pochodzące z Chin uwzględniają charakterystyczny scenariusz zablokowania dróg oddechowych w połączeniu ze względnym zaparciem lub niepełnym oczyszczaniem jelit.
„Drożny” organizm jest nam potrzebny, aby lżej przejść potencjalną infekcje układu oddechowego. Dlatego przy suchych zaparciach ważne są w diecie tłuste orzechy, pestki słonecznika, migdały i owoce z kompotu oraz bardziej mokre, duszone warzywa.
Istotna jest identyfikacja produktów, które nas zaśluzowują. Jest to słodzony nabiał, cukier i zbyt dużo produktów wysokoglutenowych. Dieta kanapkowo – drożdżówkowa nie jest polecana. Należy odstawić na razie wszelkie słodkie napoje i kupne soki. Surowe tłoczone soki dobre będą później, na letnie upały.
Żywność i napoje zimne termicznie u osób z osłabionym trawieniem sprzyjają tworzeniu się śluzu w ciele. Flagowym produktem o takim działaniu są lody.
Ta wiosna jest inna od poprzednich, nie należy robić postów ani „akcji – oczyszczanie”, z piciem  zimnych koktajli, soków i przyjmowaniem suplementów, które wyziębiają układ trawienny. Nie należy tez przesadzać z pokarmami, które nadmiernie rozgrzewają układ pokarmowy takimi jak: ostra papryka, alkohol, potrawy smażone, duża ilość czosnku i cebuli. Warto za to przyprawiać nasionami gorczycy, kminku, kolendry, kardamonem i anyżem  gwiazdkowatym, cynamonem i pieprzem syczuańskim.

Według TCM osoby z tendencją do zimna, wilgoci i niedoboru będą wymagały innej diety niż osoby z tendencją do gorąca, suchości i nadmiaru.

W profilaktyce i podniesieniu odporności ważne są więc w diecie:
Trzy posiłki jedzone na ciepło. Polecam zupę miso do picia codziennie rano.
Odżywcze, wzmacniające organizm, bogate w białko produkty np. jajka – dla osób z zimnem, a dla tych z tendencją do gorąca – tofu. Także mięso, drób, ryby i owoce morza w dostosowanych do potrzeb ilościach.
Produkty lokalne, sezonowe, niskoprzetworzone, nierafinowane, z upraw ekologicznych.
Pełne ziarno – owies, jęczmień, ryż brązowy, proso, gryka, amarantus, komosa ryżowa, chleb pełnoziarnisty żytni (opiekany, tostowany, jedzony na ciepło np. w zupie) – dobrze wpływają na perystaltykę jelit.
Gotowane płynne potrawy (owsianki, congee, długo gotowane zupy). Odporność wymaga dużej ilości płynów i dużej ilości energii wewnętrznej.
Dobre tłuszcze: oleje tłoczone na zimno, nierafinowane z ekologicznych ziaren i orzechów oraz ekologiczne masło.
Różnorodność warzyw ( marchew, słodkie ziemniaki, rzodkiew, rzepa, brokuły, jarmuż, kapusta) i ziołowych dodatków ( natka pietruszki, koper, kolendra, rozmaryn, rukola, oregano).
Nasiona strączkowe – soczewice, fasole adzuki i mung, także wykiełkowane.
Tradycyjnie fermentowana żywność
Wypicie codziennie rano szklanki ciepłej wody, bez żadnych dodatków smakowych.

Przykładowe i bardzo ogólne dzienne menu wg TCM:

Na śniadanie: zamiast kanapek – owsianka gotowana na wodzie, z bakaliami i duszonymi owocami, inne kasze, ryż czy jajecznica. Dobrym dodatkiem jest gomasio – lekko uprażone i następnie zmielony sezam i siemię lniane, z małą ilością soli morskiej. Do picia – zupa miso.

Na obiad: różne kasze, jaja, masło, warzywa: np. dynia, marchew, ziemniaki, kapusta, cebula, brukselka, seler, pietruszka plus kiszonki.

Na kolację: ciepła gęsta zupa warzywna, gotowane duszone warzywa

Nie jedzmy na noc surowych tropikalnych owoców. Jeśli mamy na nie ochotę – można je dodać rano do owsianki.
Jako deser, przekąski: orzechy i suszone owoce w kontrolowanych ilościach.
Do picia ciepła woda i proste kompoty z jabłek z dodatkiem jagód goji, dla osób z wilgocią i zimnem – napar z kopru włoskiego po posiłkach.

Zalecenia dotyczące stylu życia (ważne w TCM na równi z tymi dietetycznymi) to zadbanie o:
– umiarkowany ruch i aktywność fizyczną; nawet kilkanaście minut dziennie poprawi odporność i samopoczucie; ważne są ćwiczenia oddechowe i rozciągające;
– dobry sen i odpoczynek; przepracowanie zmniejsza odporność;
– spokój umysłu; jeśli często czujemy lęk to osłabiamy wtedy naszą energię obronną.
– pobyt na świeżym powietrzu i korzystanie ze słonecznych dni.

MISO – CUD FERMENTACJI

Na Dalekim Wschodzie zupa miso od tysiącleci jest bardzo ceniona ze względu na swoje lecznicze właściwości. Jako naturalnie fermentowany produkt spożywczy jest lekkostrawna, a w wyniku połączenia soi i zboża zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy. Mikroorganizmy znajdujące się w miso pobudzają wydzielanie soków trawiennych i wspomagają przyswajanie składników odżywczych przez jelita.

Wiwat zupy!
W makrobiotyce zupa obecna jest w menu na co dzień, dopasowana do pory roku, pogody, aktualnej kondycji jedzącego. Jesienią i zimą jada się zupy gęściejsze, bardziej słone, w których podstawą są warzywa korzeniowe, z dodatkiem zbóż i strączkowych. Latem zupy są lekkie, przyrządzane z tego co rośnie nad ziemią, z dodatkiem warzyw liściastych, glonów oraz plasterków cytryny, żeby ochłodzić organizm umęczony upałem.
Jedzenie zup uzupełnia płyny w naszym organizmie, wraz z warzywami pozyskujemy sole mineralne, dzięki którym nasz organizm utrzymuje równowagę kwasowo – zasadową. Z zupami jarzynowymi dostarczamy potas, który pomaga usunąć z organizmu nadmiar niepotrzebnej wody, a przy okazji pozbywamy się zbędnych produktów przemiany materii i toksyn. Zupy zakwaszane – żurki, barszcze zawierają bakterie kwasu mlekowego, które niszczą bakterie gnilne w przewodzie pokarmowym i ułatwiają proces wchłaniania substancji odżywczych w jelitach. Takie działanie ma również zupa miso.

Czym jest miso?

Pasta miso to sfermentowany produkt uzyskiwany z soi, zwykle w połączeniu z jęczmieniem lub ryżem brązowym, soli morskiej i zaczynu enzymatycznego (koji).
Po ugotowaniu poszczególnych składników zaszczepia się koji, który rozpoczyna fermentację, a następnie mieszaninę przekłada się do drewnianych pojemników (z dębu lub cedru), w których dojrzewa przynajmniej przez rok. Na Dalekim Wschodzie miso od początku cywilizacji stanowiło podstawowy artykuł spożywczy. Istnieje dawne wierzenie, że to bogowie podarowali ludziom miso, aby zapewnić im zdrowie, szczęście i pokój.
Powoli i odpowiednio długo fermentujące miso jest ciemniejsze od krótko dojrzewającego i ma silny, intensywny aromat, jakiego nie udaje się uzyskać sztucznymi metodami.

Główne rodzaje miso

MUGI MISO (miso jęczmienne) – powstaje z soi i ziaren jęczmienia fermentowanych z dodatkiem soli morskiej. Ma łagodny smak, subtelny aromat. Powinno dojrzewać przynajmniej 18 miesięcy.
HATCHO MISO (miso sojowe) – powstaje z fermentowanej soi z dodatkiem mąki jęczmiennej i soli morskiej. Przyrządza się je z mniejszą ilością soli i wody niż pozostałe, ma gęstą konsystencję i mocny smak. Wymaga 3 lat dojrzewania.
SHIRO MISO (miso ryżowe) –  z ryżu naturalnego, soi i soli morskiej.  Miso krótko fermentowane ma żółty kolor, delikatny, słodki smak i dyskretny aromat.

Wszystkie rodzaje miso są fermentowane dzięki specjalnemu zaczynowi enzymatycznemu koji. Są to naturalne kultury pożytecznych dla zdrowia człowieka drobnoustrojów, stosowane od wieków w Japonii, w której produkty fermentowane są podstawą diety.

Miso w kuchni makrobiotycznej:
stanowi podstawę codziennych zup, sosów, zapraw i past,
jest używane jako przyprawa do potraw zbożowych, fasolowych i warzywnych,
zastępuje sól przy gotowaniu i pieczeniu,
można go używać do pieczonych ryb jako marynaty.

Ponieważ miso zawiera enzymy i bakterie wspomagające trawienie, dodaje się je do potraw tuż przed zakończeniem gotowania i lekko podgrzewa jeszcze przez chwilę.
Makrobiotycy zwracają baczną uwagę na ilość dodawanej pasty miso. Mocna zupa o intensywnym smaku, do której dodano więcej pasty ( 2 łyżki na osobę) jest polecana na godziny popołudniowe, kiedy potrzebujemy wzmocnienia, ucieka nam koncentracja. Gdy mamy wtedy ochotę na kawę – proponuję zjeść taką zupę i zaobserwować jej działanie. Rano zupa miso powinna być lekka (do 1 łyżki na osobę), nie za słona, a bardziej w kierunku słodkim (np. dodatek marchewki), żeby dla zachowania równowagi organizm nie domagał się od razu słodyczy w postaci ciastka czy batonika. To jest właśnie wschodnie podejście do funkcjonowania organizmu oparte na dostosowaniu rodzaju jedzenia do kondycji konsumenta, pory dnia, ale też roku. W upały podaje się zupę miso z plasterkiem cytryny, a w chłodne dni ze startym imbirem. Gdy mamy siedzącą pracę warto w przerwie zjeść taką zupę z imbirem, który gotował się razem z warzywami przez kilkanaście minut.
Gdy chcemy uzyskać właściwości oczyszczające zupy miso, działającej też wychładzająco, ugotujmy ją z białą rzodkwią „sopel lodu” lub innym warzywem z grupy rzepowatych, glonami, grzybami shitake i zieloną natką pietruszki. Taka kompozycja nie jest polecana gdy na dworze jest zimno, to typowa zupa na oczyszczanie wiosenne oraz podawana przy wysokiej gorączce.

Korzyści z jedzenia zupy miso:
– jako naturalnie fermentowany produkt jest lekkostrawna,
– w połączeniu z dodatkiem zbożowym stanowi pełnowartościowy posiłek,
– mikroorganizmy znajdujące się w miso pobudzają wydzielanie soków trawiennych i wspomagają przyswajanie składników odżywczych w jelitach (np. żelaza niehemowego),
– wytwarza w organizmie środowisko alkaliczne, wspierające układ odpornościowy.

Przelicznik zawartości soli:
½ łyżeczki soli = 2 łyżki stołowe sosu sojowego = 1 łyżka stołowa hatcho miso = 1,5 łyżki stołowej mugi miso = 3 łyżki stołowe miso ryżowego

Zupa miso (porcja na 4 osoby)
Ok. 5cm kawałek glonu wakame (uprzednio namoczony i pokrojony)
2 cebule pokrojone w piórka
2 marchewki pokrojona w plasterki
½ szklanki drobno posiekanej kapusty
4 płaskie łyżki pasty miso
1 litr wody
Zagotuj wodę z wakame, dodaj warzywa, gotuj pod przykryciem ok. 10 minut. W małej ilości odlanego wywaru rozprowadź miso, wlej z powrotem do zupy i trzymaj jeszcze na małym ogniu 3-4 minuty nie dopuszczając do zagotowania. Można podawać zupę miso czystą posypaną szczypiorkiem lub z dodatkiem ugotowanego makaronu, kaszy czy pokrojonego w kostkę smakowego tofu.

ZNACZENIE DIETY W PROFILAKTYCE I LECZENIU W UJĘCIU TRADYCYJNEJ MEDYCYNY CHIŃSKIEJ – Agnieszka Kaniewska